Wiadomości z walki o sprawiedliwość społeczną w Polsce i na świecie oraz publicystyka na ten temat.
Do mojego przedzialu wsiadly jakies dwie panie z dziewczynka i starszy pan w okularach, spoza ktorych przygladal sie nam uwaznie. Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec Tymczasem przyszedl grudzień. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Poszlam do swojego pokoju, ktory w czasie nieobecnosci Ali byl moim krolestwem Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka.