Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam. Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Wiedzialem juz, ze matka nie ma racji. Mada powinna wiedziec o wszystkim. Usiadla obok mnie.- Mamo! Ja juz nie moge! Nie mam sily... mamo, pomoz mi jakos... tego nie sposob... nie sposob wytrzymac! Ala parsknela przytrzymujac reka policzek. Bolal ja ciagle, zwlaszcza kiedy sie smiala.